Kilka dni w Warszawie…

„Mam tak samo jak ty, miasto moje a w nim”… śpiewał wybitny Czesław Niemen. Ta piosenka powstała specjalnie na cześć polskiej stolicy. Z dużą przyjemnością przyjeżdżają tu na wypoczynek turystyczny osoby spoza granic naszego kraju. Coraz więcej zwiedzających przybywa tutaj z wysoko rozwiniętych krajów. Oferta noclegowa w Warszawie jest niezwykle atrakcyjna i otwarta na różnych turystów.

Koniecznie trzeba przyjechać tu latem, kiedy czynne są tutaj miejskie plaże położone przy Wiśle. Niektóre z nich są już zaopatrzone w prysznice, co daje dużo lepszą jakość kąpieli. Po takich wojażach warto zjeść pyszny posiłek. Punktów gastronomicznych tu nie brakuje. Infrastruktura jest naprawdę na bardzo wysokim poziomie, powstają tu nowoczesne budynki, które budzą zachwyt swoją potęgą i współczesnym wizerunkiem. Jeśli chcielibyśmy zobaczyć prawdziwą urodę Warszawy i całe jej piękno, koniecznie powinniśmy wjechać na taras widokowy w Pałacu Kultury i Nauki. Skąd będzie widać pełny obraz nowoczesnego miasta, w którym zachowały się również zabytki. Mieszkańcy są dumni ze Starego Miasta, jak również z Łazienek, które koniecznie trzeba odwiedzić. Po Warszawie można spacerować oraz jeździć rowerem. Osobom najbardziej zaangażowanych turystycznie będzie zaś służyła wycieczka do Puszczy Kampinoskiej, gdzie żyją przepiękne okazy roślinności i drzew. Trzeba również poświęcić kilka dni na to, aby skorzystać ze wszystkich atrakcji, jakie czekają na nas nad Zalewem Zegrzyńskim. Warto przyjechać zatem do stolicy po to, aby cieszyć się jej różnorodnym charakterem turystycznym. Będziemy mogli spędzić tu wyjątkowe chwile.

Dziwnów – ogólne informacje i atrakcje

Dziwnów to miejscowość, która w połowie leży na wyspie Wolin, a w połowie na mierzei Dziwna. Połączenie między nimi zapewnia most zwodzony na rzece Dziwna, nad którą położona jest miejscowość. Oficjalnie powstała ona w 2004 roku z połączenia wiosek Dziwnów Górny, Dziwnów Dolny oraz Dziwna. Jej historia jednak sięga znacznie wcześniej. Pierwsze wzmianki pojawiły się w dokumencie z 1243 roku. Największą popularność Dziwnów zdobył w XIX wieku. Wtedy odkryto tutaj źródła solanki oraz borowiny i niedługo potem wybudowano specjalne łazienki. Nagle do miejscowości zaczęły zjeżdżać się tłumy kuracjuszy. Przez długi czas Dziwnów było jednym z popularniejszych uzdrowisk nad morzem. Działało ono jeszcze kilka lat po wojnie. Dziś już nie eksploatuje się solanek ani borowiny.

Dziwnów inwestuje teraz głównie w turystykę. Dysponuje ono bardzo bogatą infrastrukturą turystyczną oraz bazą noclegową. W sezonie tutejsze obiekty są w stanie przyjąć bardzo dużą liczbę gości i zapewnić im miejsce do spania. Dziwnów jest też miejscem bogatym w różnego rodzaju atrakcje. W pierwszej kolejności warto na pewno zobaczyć tutejszy port rybacki. Możemy się tam przejść i przypatrzeć się bliżej niebezpiecznej pracy rybaków. Przy wejściu do portu zobaczymy duże falochrony. Niedaleko znajduje się również wybudowana stosunkowo niedawno całoroczna marina dla jachtów. Również w tej samej okolicy znajdziemy przystań pasażerską, a w niej kilka statków. Możemy wybrać któryś z pirackich okrętów: „Rozę”, „Wenedę” lub też „Korsarza” i na nich wypłynąć na dwie i pół godziny w morze. Jeśli chcielibyśmy przepłynąć się dalej, warto wsiąść na statek „Victoria”, który realizuje rejsy do Kamienia Pomorskiego i z powrotem. Nie zaszkodzi również przejść się po tutejszej promenadzie nadmorskiej, która oferuje nam wręcz niezrównane widoki. Wiedzie ona wzdłuż Parku Zdrojowego, który również powinniśmy zobaczyć jako pamiątkę po uzdrowisku. Rośnie w nim wiele kilkusetletnich drzew. Fani sportu również znajdą coś dla siebie. W Dziwnowie stworzono Aleję Gwiazd Sportu, czyli miejsce w którym możemy podziwiać repliki medali zdobytych przez słynnych sportowców. Niedaleko znajdziemy również halę sportową. Warto także odwiedzić Nadmorski Park Miniatur. Znajdują się w nim miniatury zabytków polskiego wybrzeża oraz miniaturowa kolejka wąskotorowa.

O krok od Ukrainy

Roztocze jest krainą, która rozlega się od Kraśnika aż do bram Lwowa. Miastem, które leży najbliżej Ukrainy jest Tomaszów Lubelski. Zanim jednak wyruszymy, by zwiedzić Ukrainę, warto najpierw zatrzymać się chwilę w Polsce. Zarezerwujmy więc czas i zwiedzajmy wspaniałości, jakie oferuje nam Tomaszów Lubelski.

Jazda konno

Miejscem, które szczególnie przyciąga miłośników koni są Rogowe Kopce, położone w sąsiedztwie Tomaszowa Lubelskiego. Jest to gospodarstwo agroturystyczne, jakich mało na tym terenie. Oprócz wygodnych kwater (Meteor > Roztocze > Noclegi), gospodarze wychodzą naprzeciw turystom z ofertą jeździectwa konnego. Każdy, kto jest miłośnikiem tej dyscypliny sportowej, koniecznie powinien tutaj spędzić kilka dni. Stadnina oferuje możliwość nauki jazdy konnej, a także propozycję jeździectwa na terenie wspaniałych lasów roztoczańskich. Można tutaj przyjeżdżać indywidualnie, jeśli czujemy się na siłach albo w grupach małych bądź większych. Drugiej tak wspaniałej oferty na Roztoczu nie znajdziemy.

„Piekiełko” na Roztoczu

To osnute legendą miejsce przyciąga uwagę wielu osób, które rozkoszują się urlopem  na Roztoczu (Wikipedia > Roztocze). „Piekiełko”, bo tak nazwano to miejsce, jest rezerwatem przyrody, mieszczącym się w okolicach Tomaszowa Lubelskiego. To pomnik przyrody nieożywionej, który stanowi zbiór masywnych wapiennych bloków skalnych na samym wierzchołku wzgórza Kamień. Według regionalnych prawideł skupisko wapiennych skalnych bloków jest sprawką diabelską. Legenda głosi, że diabeł założył się z jednym z miejscowych chłopów, że w ciągu jednej nocy wybuduje na wzgórzu piekło. Gdyby udało mu się tego dokonać chłop w zamian ofiarowałby mu swoją duszę. Zadanie diabła było już niemalże dokończone, gdy zapiał kogut, zapowiadający nowy dzień. Do dziś na wzgórzu spotkać można całą stertę skał, pozostawionych na wzniesieniu.

O krok do Lwowa

Do Tomaszowa Lubelskiego kierują się wszyscy turyści, którzy pragną poznać wschodnią, tajemniczą część Roztocza – Lwów. To właśnie Tomaszów gromadzi najwięcej wycieczek w tamte rejony, gdyż mieści się  najbliższej tego miasta. Można tam dojechać autobusem bądź busem w zorganizowanej wycieczce z noclegami i wyżywieniem, a także wykupić tylko bilet na dojazd i powrót, a zwiedzać na własną rękę.

Cała prawda o Koszalinie

I zaczęło się planowanie wakacji i branie urlopów. Każda osoba pracująca na etacie już ostrzy zęby na swój wymarzony czas przeznaczony na wypoczynek. Naturalnie jedni wolą wylegiwać się w domu i spać po kilkanaście godzin. Drudzy wolą aktywny wypoczynek czyli np. zwiedzanie lub uprawianie swojego ulubionego sportu.

Jeśli należysz do tych drugich to jednym z twoich celów powinien być Koszalin. Nawet jak nie lubisz zwiedzać, to po zobaczeniu atrakcji Koszalina polubisz, a może i pokochasz. Tyle jest tu pasjonujących miejsc i wydarzeń. Góra Chełmska to coś co przyciągnie Cię jak magnes. Na szczycie znajduje się wieża widokowa, z której można zobaczyć unikalne krajobrazy. Kontakt z naturą to przyjemne uczucie. Możliwe jednak, że nie dla Ciebie, ale co byś powiedział na koszykówkę. Lubisz oglądać mecze, a może wolisz w nich aktywnie uczestniczyć? Nieważne ta oferta jest skierowana zarówno do osób uprawiających amatorsko lub profesjonalnie ten sport, jak i kibiców. Red Bull King of Rock to zawody streetballowe tzn. jeden kosz, jedna piłka, dwóch zawodników i pięć minut rozgrywki, a zwycięzca może być tylko jeden. Turniej odbywa się w całej Polsce, na terenie kilku miast, na liście jest także Koszalin. Jeśli jesteś dobry w kosza to śmiało spróbuj swoich sił.

Koszalin oferuję szeroka gamę miejsc wypoczynkowych, mamy tutaj wiele hoteli, głównie trzygwiazdkowych. Wybór porządnego noclegu to kwestia pierwszorzędna. Przed przyjazdem warto odwiedzić przynajmniej kilka witryn internetowych z podanymi w Koszalinie hotelami. W mieście tym produkuje się także lokalne, wyśmienite piwa. Budynek browaru został założony w 1868 roku. Koneser piwa może wybrać spośród kilku dostępnych gatunków np. Kanclerz lub Brok Export. Roczna produkcja to ponad tysiąc litrów różnych rodzajów browaru. Historia pierwszych mieszkańców Koszalina również wydaje się intrygująca. W Muzeum Kultury Jamneńskiej dowiemy się jak żyli średniowieczni osadnicy. Głównie są tu chaty rzemieślników np. chata rybacka lub warsztat szewca. Wyposażone są w narzędzia, meble i machiny, których kiedyś używano, kolekcja zawiera ponad 1500 eksponatów. Przez setki lat mieszkańcy wsi Jamno, obecnie jest to teren miasta, byli odizolowani od Koszalina i utworzyli własną kulturę. Niedaleko znajduje się kilka noclegów np. Apartamenty Koszalin lub Noclegi w Centrum. Ceny za nocleg zaczynają się już od 100 zł za dobę. Doskonałymi obiektami wartymi uwagi są Pałac Młynarza i młyn z XIX wieku oraz Domek Kata. Są to jedyne w swoim rodzaju wiekowe posiadłości, które można odwiedzić i przyjrzeć się unikalnej architekturze i genialnemu projektowi.

Rowy – rekreacja nad wodą

Co roku tłumy wczasowiczów gromadnie ciągną nad Bałtyk, licząc na spędzenie tutaj udanych i przyjemnych wakacji. Do dyspozycji przyjezdnych pozostaje cała infrastruktura turystyczna, w skład której wchodzą ośrodki sportowe, kąpieliska, restauracje, sklepiki i wypożyczalnie sprzętu. Chętni mogą zwiedzić muzea, skorzystać z ofert rekreacji dla dzieci oraz wziąć udział w życiu nocnym. Dobrze rozwinięta baza noclegowa jest przygotowana na przyjęcie dużej ilości przyjezdnych na raz, w szczycie sezonu. Ci którzy przyjeżdżają tu podczas wakacji letnich, mogą uniknąć tłumu innych wczasowiczów, decydując się na wypoczynek nad okolicznymi jeziorami, zamiast nad morzem.

Pobliskie Gardno to mocno zarybiony zbiornik, który przyciąga miłośników wędkarstwa, spędzających tu nieraz całe dnie na moczeniu kija w wodzie. W jeziorze można złapać okonie i płocie, a z większych ryb spotyka się tu także imponujące węgorze. Warto także wypróbować stanowiska na pobliskiej rzeczce Łupawie, która łączy jezioro z Bałtykiem. Jako dosyć płytki i wietrzny zbiornik, Gardno stanowi doskonałe miejsce do żeglowania, windsurfingu oraz kitesurfingu. Miłośnicy sportu mogą zaopatrzyć się w niezbędny sprzęt w jednej z okolicznych wypożyczalni. Trzeba jednak pamiętać, że wyspa na jeziorze jest niedostępna dla szaleństw wodnych, ponieważ znajduje się tu rezerwat ptaków, wchodzący w skład Słowińskiego Parku Narodowego. Warto połączyć ze sobą różne atrakcje i wypożyczyć łódkę, podpłynąć w stronę wysepki, próbując podpatrzeć pierzastych mieszkańców, a podczas powrotu zatrzymać się w pobliżu brzegu i zarzucić wędkę, licząc na złapanie obiadu przy odrobinie szczęścia. Ci którzy mają własną łódkę, powinni zabrać ją ze sobą na wczasy, ponieważ na Gardnie można bez problemu spędzić godziny na wodzie.

Niemniej jednak, zarówno wędkowanie, jak i obserwacja oraz fotografowanie ptactwa to rozrywki dla cierpliwych. Oczywiście nad brzegiem można także poplażować, wykąpać się w jeziorku, zrobić sobie piknik lub grilla. Każda przyjeżdżająca tu osoba może sprawdzić różnorodne oferty noclegu w Rowach i korzystać z bogactwa tego rejonu. Rowy to nie tylko pobliskie plaże nad Bałtykiem, ale także możliwość wypoczynku nad pięknym jeziorem Gardno, gdzie zwykle relaksuje się znacznie mniej osób, niż na zatłoczonych kąpieliskach nadmorskich. Również widoki są tu zupełnie inne niż nad morzem, z uwagi na inne warunki przyrodnicze i krajobrazowe.

Spływy kajakowe w okolicach Grzybowa

Fani spływów kajakowych mogą pokusić się na spływ rzeką Parsętą do Kołobrzegu. Jest to ciekawa trasa o bardzo zmiennym stopniu trudności. Górne odcinki, o zmiennej głębokości, zablokowane leżącymi drzewami, sprawiają spore trudności nawet zaprawionym wioślarzom, natomiast dolny odcinek nadaje się nawet dla początkujących. Kajakarze, którzy za bazę noclegową obrali sobie Grzybowo, mogą sprawdzić się na łatwiejszym odcinku szlaku Parsęty, popływać na jeziorze lub kanałach.

W górnym odcinku Parsęty mamy do czynienia z bardzo trudną trasą, której nie da się pokonać bez wywrotek mimo dużego doświadczenia. Bystry prąd wody, wysokie brzegi, które uniemożliwiają postój, gałęzie zwisające nad taflą rzeki, a przede wszystkim mnóstwo przewróconych konarów leżących w rzece, gwarantują wręcz ekstremalne wrażenia. W ciągu kilku godzin pokonuje się zaledwie kilkanaście kilometrów, przy czym nie ma możliwości skrócenia odcinka ze względu na spore klify na brzegach rzeki. Dodatkową uciążliwość stanowią stada wygłodniałych komarów.

Przepłynięcie całej długości szlaku od Storkowa do Osówka zajmuje kilka dni. Ten spływ to wspaniała przygoda dla weteranów kajakarstwa, ale dla niedoświadczonych wioślarzy jest dosyć niebezpieczny, a przy tym bardzo męczący. Podjęcie tego wyzwania przez nowicjusza byłoby ogromną lekkomyślnością, nie można więc unosić się ambicją i trzeba realistycznie oszacować swoje umiejętności.

Z kolei trasa od Osówka do Kołobrzegu nie sprawi szczególnych trudności nawet początkującym, ponieważ w dole rzeki znikają przeszkody blokujące rzekę, a prąd rzeki wyraźnie zwalnia. W kilku miejscach trzeba tylko przenieść kajak przez krótki odcinek brzegiem rzeki, aby ominąć tamę i progi wodne. Po drodze znajduje się kilka punktów, które są idealne na piknik, a dla uczestników postawiono tam stoliki i ławeczki, oraz wyznaczono miejsce na ognisko lub grill.

Dla kajakarzy, którzy w tym sympatycznym miejscu wykupili noclegi, Grzybowo oferuje także inne możliwości uprawiania wioślarstwa. Chętni mogą popływać na jeziorze, uważając przy tym na windsurferów, przepłynąć przez okoliczne kanały łączące cieki i zbiorniki wodne, lub popłynąć wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Należy jednak pamiętać, aby w razie potrzeby wybrać kajaki morskie, które dzięki zupełnie innej konstrukcji zapewniają większe bezpieczeństwo w słonych wodach.

Ośrodek sportów wodnych i inne atrakcje w Solinie

Solina jest bardzo malowniczą wsią położoną w województwie podkarpackim. Bez wątpienia należy też do miejscowości, których nazwa dla większości Polaków wydaje się być bardzo znana. Także z tego powodu jest częściej odwiedzanym miejscem w tym rejonie Polski. Turyści tu przybywający skorzystać mogą z szerokiej bazy turystyczno-noclegowej. Ofert jest bardzo dużo, a praktycznie z dnia na dzień są one systematycznie poszerzane -> Solina – noclegi z meteor-turystyka.pl. Właściciele znajdujących się tu pensjonatów, hoteli, czy też innych ośrodków noclegowych bardzo często wychodzą naprzeciw wszelkim oczekiwaniom i potrzebom podróżnych, z tego też powodu można liczyć na miłe przyjęcie w tym regionie.

Można powiedzieć, iż Solina w głównej mierze jest centrum zarówno sportów wodnych, jak i stanowi wspaniałą przystań dla statków spacerowych. Wynika to z faktu, iż ta letniskowa osada położona jest tuż przy solińskiej zaporze spiętrzonej wody Sanu. Podobnie jak wiele innych wsi zlokalizowanych na tym odcinku doliny Sanu, także Solina ma bardzo stary, wręcz średniowieczny rodowód.
Historia tego miejsca sięga wieku XV, czyli okresu, w którym datuje się jej powstanie. Założona została przez Kmitów-> Kmitowie – informacje https://pl.wikipedia.org/wiki/Kmitowie, a sama jej nazwa wywodzi się od znajdujących się w tym rejonie słonych źródeł. Obecnie Solina stanowi niewielką, ale dość popularną wczasową osadę. Nie ma tu typowych prastarych zabytków, ale jest za to bardzo zielono i przyjemnie.

Specyficzny mikroklimat wpływa na dobre samopoczucie, a także pozwala się odstresować oraz naładować baterie. Teren pozwala na długie spacery wzdłuż korony zapory. Istnieje tu wiele wypożyczalni pływającego sprzętu, który cieczy się ogromnym zainteresowaniem. Popołudniami można także wybrać się do jednej z bardzo licznie działających kawiarenek, czy też knajpek. Istnieje  także sposobność, by wybrać się na niezapomniany rejs statkiem ,,Białej Floty”. Z jego pokładu można zachwycać się wspaniałym widokiem roztaczającym się wokół, a także podziwiać niezwykłe okazy miejscowej flory i fauny. Ten z pewnością jeden z najbardziej dzikich i tajemniczych zakątków Polski zaprasza, by wybrać się w jego rejony.

Samolot-Restauracja w Chłapowie

Nietypowe restauracje przyciągają zgłodniałych turystów ze zdwojoną siłą. Przybywają do nich nie tylko po to, by coś zjeść, a przy tym odsapnąć po spacerach czy sportach wodnych, ale także z ciekawości. Niektóre wyróżniają się swoim klimatem, niekiedy specyficznym dla danego regionu. Są jednak zupełnie niecodzienne.

Jedną z nich znaleźć można w Chłapowie. To restauracja w atrapie samolotu. Samolot wygląda jak prawdziwy. Wchodzi się nawet po typowych schodkach. Możliwość zjedzenia czegoś dodaje motywacji, by przybyć. We wnętrzu można się poczuć jak w prawdziwym samolocie. Jest ono umieszczone wysoko. Są okrągłe okienka. Stoliki umieszczone są przy oknach, a przy stolikach znajdują się fotele zupełnie jak w samolocie. Jak zamawia się posiłki można mieć wrażenie, że za chwilę oderwie się od ziemi i odleci, szczególnie jeśli często lata się samolotami. Ten samolot jednak nie odleci, będzie czekał zawsze na głodnych turystów.

Najbliżej mają do niego osoby, którym najbardziej odpowiada baza noclegowa w postaci niewielkich domków lub przyczep kempingowych. Takie znajdują się zaraz niedaleko restauracji. Na leżącym przy niej zielonym terenie można także rozstawić namiot. Niedaleko są także do wynajęcia pokoje gościnne. Przybywają do niej jednak turyści wynajmujący dla siebie pokoje w całym Chłapowie, bo warto przynajmniej raz zajrzeć do tej bardzo ciekawej atrakcji.
 

Jezioro Szmaragdowe

Na terenie Szczecina poza centrum miasta, na osiedlu Zdroje, uwagę przyciąga jezioro o przepięknej szmaragdowej barwie wody, od której wzięło swą nazwę. Jezior Szmaragdowe, bo o nim mowa, jest miejscem, które warto zobaczyć i to bez względu na to, czy Szczecin wybraliśmy jako nasz urlopowy port czy sprowadziły nas tutaj sprawy biznesowe (rezerwacja pobytu -> zobacz więcej).

Jezioro Szmaragdowe to jezioro sztuczne, które powstało w roku 1925 w wyrobisku kopalni kredy i margla. Kopalnia ta od 1862 roku eksploatowała pokłady margla i wykorzystywała je do produkcji cementu. Początkowo pobierany był surowiec znajdujący się powyżej poziomu wód gruntowych, jednak z czasem, odkrywkę zaczęto pogłębiać, aż w końcu, w 1925 roku natrafiono na warstwę wodonośną i nastąpiło zalanie wyrobiska. W ten właśnie sposób powstało dzisiejsze jezioro, które swój kolor zawdzięcza węglanowi wapna, z którego w dużej części składa się margiel. Podczas zalewania wyrobiska, wszyscy pracujący górnicy zdołali szczęśliwie je opuścić, na dnie jezioro pozostał natomiast sprzęt górniczy, którego resztki znajdują się tam do dziś.

W Jeziorze Szmaragdowym życie biologiczne nie jest zbyt intensywnie rozwinięte, a to właśnie ze względu na dużą zawartość w jego wodach węglanu wapnia. Natomiast już w pobliżu jeziora wykształciło się samoistnie, bez ingerencji człowieka, siedlisko buczyny pomorskiej, gdzie w runie można spotkać gatunki chronione (bluszcz pospolity, marzankę wonną) oraz obserwować liczne ptaki (kowaliki, sikory, sójki, zięby, dzięcioły) oraz ssaki (dziki, lisy, kuny, sarny, borsuki).

Z powstaniem Jeziora Szmaragdowego w Szczecinie wiąże się ciekawa legenda. Otóż teren, na którym powstała kopalnia kredy, był miejscem, które zamieszkiwał złośliwy i chciwy duszek o imieniu Skarbek. Miał on nagromadzone nieprzebrane ilości klejnotów i pereł, które skrył głęboko w ziemi, gdyż wydawało mu się, że tam będą one najbezpieczniejsze. Tak też było, do czasu, gdy górnicy zaczęli pogłębiać wyrobisko. Wtedy jeden z nich trafił kilofem, wprost w ukryte bogactwo. Aby kosztowności nie dostały się w ręce ludzi, chciwy Skarbek pokierował wody podziemnego źródełka tak, aby te zalały kopalnię i na wieki ukryły jego skarbiec, co jak widać doskonale mu się udało.

Historia Świnoujścia

Świnoujście jest pięknym portowym miastem, leżącym tuż przy granicy z Niemcami. Miasto zachęca do przyjazdu gości, głównie reklamując swe niezwykłe, jak na polskie warunki, położenie. Świnoujście bowiem, to jedyne miasto w naszym kraju leżące na wyspach (Uznam, Wolin, Karsibór oraz wiele innych małych wysepek). Ponadto Świnoujście ma bardzo ciekawe dzieje, które z pewnością docenią nie tylko miłośnicy historii.

Szacuje się, że już 5 tysięcy lat temu, w miejscu gdzie obecnie znajduje się miasto, były ludzkie osady. Początkowo tereny te zajmowało plemię Wolinian, które prowadziło wojny z sąsiednimi plemionami, w końcu podbić Wolinian udało się Mieszkowi I. Potem władcami tego obszaru byli książęta pomorscy, którzy również stoczyli wiele bitew – głównie z Duńczykami, którzy w latach 1185-1227 zostali wasalami Świnoujścia i całego Pomorza Zachodniego. W wieku XVII miasto przeszło w ręce Szwedów i pozostało w nich do roku 1720, kiedy to Szwedzi sprzedali wyspę Wolin i Uznam – Prusom. Rząd pruski chcąc oszczędzić na wysokich opłatach, jakie pruskie statki musiały ponosić przepływając przez cieśninę Peenestrom, postanowił pogłębić piaszczyste koryto Świny i umożliwić żeglugę do Szczecina przez Świnę właśnie. W roku 1747 osada, która powstała na północ od wioski Swine została ogłoszona portem morskim, a w roku 1765 Świnoujście uzyskało prawa miejskie, które nadał mu Fryderyk Wielki. Wiek XIX to przełomowy moment dla miasta. Rozbudowano port (m. in. z kamienia wybudowano dwa falochrony), powstało drewniane molo, dodatkowo pogłębiono koryto toru wodnego i wybudowano (początek budowy to tok 1854) najwyższą na świecie (w tamtych czasach) latarnię morską. Pod koniec XIX wieku na wyspie Uznam powstał Kanał Piastowski, który w znaczny stopniu usprawnił żeglugę między Bałtykiem a Szczecinem. Już w roku 1824 miasto było kurortem, zaś w roku 1895, kiedy odkryto tu źródła solanki i pokłady borowiny, miasto stało się także uzdrowiskiem. Odkrycie to spowodowało wzmożony rozwój dzielnicy uzdrowiskowej. Na terenie oddzielonym od historycznego centrum miasta parkiem, powstały liczne obiekty oferujące miejsca noclegu dla turystów. Po II wojnie światowej miasto zostało wcielone w granice Polski. Aktualnie Świnoujście to uzdrowisko o sławie sięgającej daleko poza granice naszego kraju, a najcenniejszym skarbem są odkryte przed niemal wiekiem solanki.